Karmienie piersią – kto za, kto przeciw, kto pomaga?

PinExt Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?

Czasami jak widzę dość ostry podział na dwa obozy matek: zwolenniczek i przeciwniczek karmienia piersią, to aż prawie mam wrażenie, jakby chodziło w zaciętych sporach o kwestie kalibru chociażby… aborcji. A to, powiedzmy sobie nie jest tak zasadniczy problem ludzki, aby miało chodzić o czyjeś życie. – Zdrowie, owszem tak i bardzo, ale tak mi się marzy, by podejść do kwestii tak lub nie dla karmienia piersią czy butelką naprawdę na sporym luzie.

W końcu najważniejsze jest to, tak sobie myślę, żeby nasze dzieci jak „trąbią” w reklamach w kółko – zdrowo rosły, a wybór pozostawmy świadomym swojego macierzyństwa matkom. – I to jest moje subiektywne zdanie, bo mi często intuicja + wiedza podpowiadają, co mam robić. Jednak, nie wszystkie mamy tak mają.

Rozmawiałam ostatnio z koleżanką, która ma 8-miesięczną córeczkę i prawie 6-letniego syna. Jest zwolenniczką karmienia piersią, ale nie długodystansowego tak jak ja, tylko takiego w granicach zwyczajowych zalecanych norm. Na razie jeszcze karmi, nie deklaruje się kiedy przestanie. Tymczasem trenuje odstawianie swojej malutkiej w nocy, bo nie jest to dla niej szczególnie komfortowa sytuacja, kiedy córeczka z powodu piersi mamy, kilka razy wybudza się ze snu. Można to zrozumieć.

Kasia podzieliła się w trakcie naszej ostatniej rozmowy taką refleksją, że gdy urodziła 6 lat temu syna, karmienie piersią tuż po porodzie nie przyszło jej tak automatycznie i bez problemów. Nie umiała sama w szpitalu dobrze przystawić dziecka do piersi, mały nie mógł  dobrze ssać, były problemy. Pamięta, że panie położne w szpitalu gdzie rodziła, trochę bagatelizowały jej problem. Jedna pokazała jej raz jak dziecko powinno ssać, ale na tyle niedokładnie, że nie nauczyła się od razu. Na szczęście potem w poradni laktacyjnej udało się trafić na bardziej kompetentną osobę. I potem poszło karmienie piersią już jak z płatka. To doświadczenie w niej zostało i z przystawieniem obecnej córeczki już nie miała problemów.

No więc, spójrzcie, jak ważna jest kwestia tego, aby w otoczeniu rodzącej we właściwym momencie (najlepiej zaraz po narodzinach maluszka) znalazły się kompetentne osoby, które okażą wsparcie, zrozumieją problem i pomogą teoretycznie i praktycznie.

Kiedy ja rodziłam np. Kalinkę pamiętam, że też już specjalnie pomocy w tej kwestii nie potrzebowałam, ale mimo to położna, która była doradcą laktacyjnym przychodziła dwa razy dziennie i sprawdzała, czy może jednak w czymś nie trzeba mi pomóc. To było miłe, czułam, że w razie czego mogę zasięgnąć rady. A były ze mną na sali dziewczyny, które rodziły po raz pierwszy i to wsparcie było dla nich kluczowe. Rozładowywało ich napięcie psychiczne już po pierwszych wskazówkach. Oprócz tego, że było to z korzyścią dla dziecka, bo mogło prawidłowo ssać pierś mamy, to mama czuła się bardziej odprężona psychicznie, że „daje radę!”

W najbliższą sobotę, jutro 22 lutego w Warszawie marka Medela razem z Fundacją Mleko Mamy i Siostra Ania postanowiły zorganizować warsztaty, podczas których, jak pisze Hafija.pl – będą toczyły się merytoryczne rozmowy o tym,  jakie są trudności z funkcjonowaniem systemu pomocy w karmieniu piersią, zwłaszcza tuż po urodzeniu dziecka, ale nie tylko. Celem warsztatów jest wypracowanie sposobu, jak można tę sytuację zmienić, nawet w kwestii konkretnych zapisów w regulaminach szpitali. Blogerki, które na swoich blogach same poruszają często ten temat i dyskutują ze swoimi czytelnikami. Maja o tym dużą wiedzę. Będą się nią wymieniać m.in.  z zaproszoną na spotkanie jako gość specjalny panią doktor Urszulą Bernatowicz-Łojko. Pani Urszula w Toruniu od roku kieruje Bankiem Mleka Kobiecego, dzięki któremu rodzące się wcześniaki mogą być dokarmiane w inkubatorach naturalnym mlekiem. Bankowi Mleka Kobiecego patronuje marka moich ulubionych pieluszek dla dzieci Bella Baby Happy. Co z tego spotkania wyniknie, dowiem się dla Was i opiszę.

Krem Purelan Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?

www.blizejciebie.pl

A na koniec w kontekście organizatora warsztatów jeden z produktów marki Medela dostępny m.in. w sklepie www.blizejciebie.pl. Słyszałam o nim ostatnio dobrą opinię od koleżanki. To ciekawe, bo ja byłam przyzwyczajona do Bepanthenu (ten ostatni też jest dostępny w Bliżej Ciebie).

Krem PureLan do brodawek sutkowych Medela 37g chroni je przed wysuszeniem podczas karmienia piersią oraz przyspiesza gojenie popękanych brodawek. Składa się w 100% z czystej lanoliny (tłuszczu owczego). Nie ma potrzeby zmywania maści przed karmieniem. Jest hipoalergiczny, bezpieczny – można użyć go również na skórę dziecka.

Podziel się na:
  • services sprite Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
  • kciuk Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
  • sledzik Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
  • sfora Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
  • forumowisko Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
  • services sprite Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
  • spis Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
  • wahacz Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
  • polec Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
  • co robie Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
  • gadu gadulive Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
  • services sprite Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
share save 171 16 Karmienie piersią   kto za, kto przeciw, kto pomaga?
Ten wpis został opublikowany w kategorii , , , , , i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Karmienie piersią – kto za, kto przeciw, kto pomaga?

  1. Natalia pisze:

    Ja osobiście podziwiam kobiety które karmią. Dla mnie to był koszmar! Ale od początku. Pierwszy urodził się mój syn. Był bardzo niecierpliwy, nie mógł złapać piersi (do tego mam płaskie sutki), a jak raz mu się nie udało to w płacz i dalej nawet nie chciał próbować. Nawet nakładki nic nie dawały – bo za wolno leciało. W szpitalu był ogromny nacisk na karmienie piersią, nawet nie można było odciągać pokarmu do butelki – bo to już karmienie butelką przecież… Biedny prawie cały pobyt w szpitalu przepłakał bo był ciągle głodny. A ja płakałam razem z nim. Jedyne co usłyszałam od pielęgniarki to: „czego ryczy?”. Pierwsze co jak wróciłam do domu to nakarmiłam młodego mlekiem modyfikowanym i nareszcie synek się uspokoił. I ja też. No i tak już zostało. Przy córeczce było łatwiej. Też miała problem ze złapaniem piersi ale była cierpliwsza i nawet się najadała. Wróciłam do domu pełna nadziei, że tym razem się uda ale wytrzymałam tylko kilka dni. Wiadomo jak to noworodki, non stop by przy piersi wisiały, a to nie takie proste, jeśli ma się w domu jeszcze niespełna dwulatka. Płakałam wtedy prawie cały czas. Nie dałam rady psychicznie, powoli popadałam w depresję…. Gdy odstawiłam małą od piersi poczułam OGROMNĄ ulgę! Nareszcie zaczęłam cieszyć się dziećmi! Znowu byłam szczęśliwa! Córeczka ma obecnie 3 miesiące. Jest szczęśliwa, wiecznie uśmiechnięta i rozgadana:) Syn ma 2 latka i jest bardzo odporny! Chodzi do klubu maluszka. Wszystkie dzieci po kolei już chorowały a on jeszcze nie:) Jestem szczęśliwa, że podjęłam taką decyzję:)
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>